czwartek, 31 lipca 2014

Rozdział 31

*Oczami Justin'a*

Biorąc do ręki kurtkę, zatrzasnąłem drzwi i wyszedłem zakładając na moją brunatną czuprynę szary kaptur. Ręce włożyłem do kieszeni kurtki, którą naciągnąłem na siebie, zaraz po wyjściu. W jednej coś zaszurało, sięgnąłem głębiej i znalazłem paczkę papierosów, wyciągnąłem jednego papierosa, wsadzając go pomiędzy wargi. Przeszukałem inne kieszenie w nadziei, że znajdę zapalniczkę, moje szukanie okazało się trafne. Znalazłem ją i odpaliłem papierosa. Szedłem wzdłuż drogi, mijając kolejne budynki i parki aż w końcu zatrzymałem się pod wybranym sklepem. Wyciągnąłem z ust papierosa i rzuciłem go na ziemię, gasząc niedopałek butem. Otworzyłem szklane drzwi prowadzące do sklepu, biorąc do ręki koszyk.Na głowie miałem szary kaptur który zakrywał mi twarz. Inni klienci dziwnie na mnie patrzyli ale gdy tylko spiorunowałem ich wzrokiem wrócili do swoich zakupów. Wsunąłem ręce do kieszeni. Oczami przejżałem półki z różnymi zabawkami, wziąłem do koszyka dużego miśka dla Jazzy, samochód dla Jaxona, perfumy dla Em, zestaw kosmetyków dla ojca i kilka piszczących zabawek dla psa. Kończąc zakupy ruszyłem do kasy. 

*

- To wszystko ? - zapytała blondynka przy kasie, która nachyliła się tak że miałem widok na jej cycki. 
- Tak - odpowiedziałem uśmiechając się do niej - Ile płacę ?
- 137 $ - przegryzła wargę 
- Reszty nie trzeba - odparłem podając jej 200 $ po czym puściłem jej oczko i wyszedłem. 
Zarumieniła się a ja zachichotałem. Przed sklepem zadzwoniłem po taxi.

*

- Naprawdę musisz wyjść ? - Emily siedziała na krawędzi łóżka, gdy ja szykowałem się na imprezę.
- Tak - odparłem- Scooter tak nagle zadzwonił, nic na to nie poradzę - Tak skłamałem... no ale!
- Przecież masz dzisiaj wolne! - fuknęła, wstając z łóżka. 
- Kochanie.. - podszedłem do niej muskając jej usta, odwzajemniła mój pocałunek a  ja przyciągnąłem ją bliżej siebie. Całowaliśmy się zachłannie a jednocześnie delikatnie.. Innym słowem inaczej niż zwykle. Oderwałem od niej swoje wargi i oboje zaczerpnęliśmy powietrza - Postaram się wrócić jak najszybciej.
- Okej.. - mruknęła i spuściła wzrok.
- Kocham cię - westchnąłem, i wyszedłem z pokoju. Zbiegłem na dół, mój tato robił sobie herbatę.
- Cześć - powiedziałem wychodząc. Przed domem czekało już "imprezowe auto", które miało zawieść mnie pod klub. 

*

- Siema stary - zobaczyłem Zayn'a który szedł w moją stronę szeroko się uśmiechając.
- Siema - uścisnęliśmy sobie dłonie w ten nasz sposób i powędrowaliśmy w stronę budynku. 
"DANGER NIGHT"
Neonowy napis świecił nad drzwiami, przepchaliśmy się pomiędzy ludźmi omijając kolejkę. W tle słychać było ich niezadowolone okrzyki. Zaśmiałem się cicho, jestem Justin. Kurwa nie będę czekał. 
Przywitaliśmy się z ochroniarzem który od razu nas poznał i wpuścił do środka.
Odór alkoholu i narkotyków od razu rzucił mi się w nozdrza. Rozejrzałem się po pomieszczeniu, po prawej stoliki i naćpani ludzie, na wprost bar, po lewej miejsce Dj'a. Na środku kilkanaście spoconych nastolatków. 

 *

Byłem już po kilku drinkach i jointach.  Siedziałem wraz z Zayn'em, Harrym i Ash'em oraz z kilkoma laskami, gdy podeszła do nas jakaś dziewczyna, zapewne kelnerka. Widząc mnie oblizała usta, zachichotałem. Nachyliła się nad naszym stolikiem, zbierając kieliszki. Stała do mnie tyłem więc gdy się schyliła miałem widok na jej dupę w czarnych stringach. Mój "przyjaciel" obudził się do życia (już któryś raz tego wieczoru). Tym razem blondynka zauważyła to bo odchodząc szepnęła mi do ucha - mogę coś z tym zrobić.. - odprowadziłem ją wzrokiem do baru po czym zwróciłem się do chłopaków 
- Idę do kibla - nawet nie zwrócili uwagi. Zayn siedział z brunetką na kolanach. Harry podrywał szatynkę, która robił drinki przy naszym stoliku, a Ash szedł z inną kelnerką w stronę kibli, każdy wie po co. 
Ruszyłem w stronę baru, blondynka nalewała piwa jakiemuś pijanemu biznesmenowi. 
Gdy mnie zobaczyła od razu na jej twarz wpełzał uśmiech, popatrzyłem na nią znacząco, po czym udałem się po schodach na górę. Otwierając drzwi do wolnego pokoju. Wchodząc tam zapaliłem lampkę na nocnej szafce i położyłem się na łóżku. Pomyślałem o tej blondynie a mój członek, który natychmiastowo stanął, zrobił wybrzuszenie w moich spodniach. Po jakiś 5 minutach usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi i stukanie obcasów po drewnianych panelach. Do pokoju weszła ona, zgrabna blondynka w czarnej obcisłej spódniczce i topie który odkrywał jej cycki.
- Chodź tu - rozkazałem, a ona podeszła i weszła na łóżko, przenosząc swoje ciało tak by było nade mną, ściągnąłem jej top, a ona zsunęła spódniczkę ocierając się o mojego stojącego przyjaciela. Ściągnęła mi koszulkę i zsunęła spodnie wraz z bokserkami, odsłaniając "kolegę".
- Nigdy tego nie zapomnisz skarbie - zaczęła mnie namiętnie całować 
- Będziesz prosiła bym przestał - zakpiłem i odwróciłem nas tak że byłem nad nią uśmiechając się łobuzersko. Przegryzła wargę a ja zwinnym ruchem ściągnąłem jej koronkowy stanik. Rzuciłem go na podłogę. 
- Ohh - jęknęła głośno wyginając się. 
Powędrowałem rękoma w stronę jej stringów, zsunąłem cienki materiał i zacząłem drażnić palcem jej czuły punkt. 
- O boże - zacisnęła ręce na pościeli - pieprz mnie TERAZ - praktycznie błagała. Napalona suczka. Uśmiechnąłem się szeroko i zacząłem obsypywać pocałunkami jej piersi, brzuch i tak coraz niżej aż w końcu dostałem się do jej szparki. Oblizałem ją i namiętnie pocałowałem.
- O tak !- krzyknęła gdy wsunąłem w nią język i zacząłem drażnić ścianki jej łechtaczki 
- Pieprz mnie... - chciała jęknąć moje imię ale zapomniała że nawet go nie zna 
- Justin - odpowiedziałem nadal liżąc jej ścianki 
- PIEPRZ MNIE.. JUSTIN ... BŁAGAM - jęczała głośniej. 
Popatrzyłem na nią, błagała mnie wzrokiem. Uśmiechnąłem się łobuzersko wsuwając w nią swojego przyjaciela 
- Kurwa - jęknęła gdy przyspieszyłem ruchy wbijając się w nią mocniej. Moje pchnięcia były coraz szybsze a jej biodra idealnie wychodziły mi na spotkanie
- Ohh - jęknęła gdy ścisnąłem jej pośladki dochodząc. 
- Uhhh - opadłem na łóżko zmęczony, ciężko dysząc. 
- Teraz ja zrobię coś dla ciebie mruknęła i uniosła swoje ciało na moje, zsunęła się tak że była twarzą do mojego penisa. Wzięła go w ręce i zaczęła obciągać, mrucząc przy tym.
- O tak kochanie - jęczałem gdy wzięła go do buzi, liżąc członek. Mruknąłem podniecająco gdy przyspieszyła ruchy swoją mała ręką. Kolejna fala rozkoszy przeszła przez moje ciało, więc spuściłem się do jej gardła. Przełknęła moją spermę, oblizując usta a następnie opadła obok mnie. 


*

- Stary gdzie byłeś ? - Ash uniósł brwi, przeszywając mnie wzrokiem - już po pierwszej zbieramy się do domu. 
- Eeee - podrapałem się w kark - szukałem tej blondynki bo zwinęła mi 100$.
- Co za kurwa - pokręcił głową Harry, odpychał od siebie szatynkę która próbowała go pocałować. Ash uśmiechnął się kręcąc głową, doskonale wiedział co robiłem.
- Auto już czeka - do stolika podszedł Zayn który chował telefon do tylnej kieszeni. 
Wstaliśmy i za ochroniarzem wyszliśmy z klubu. 
- Ej chłopaki - odezwał się Harry - Trzeba zrobić zdjęcie - zaśmiał się a ja wyciągnąłem telefon. Kierowca auta wziął go do ręki i pstryknął fotkę

Wsiedliśmy do auta i ja od razu wszedłem na Instagram, chcąc dodać nowe zdjęcie.  

IMPREZKA Z CHŁOPAKAMI JAK NAJBARDZIEJ UDANA :D @HAZZAXX  @KINGASH  @Z_MALIK
  Przeglądnąłem przy okazji profile innych osób, m.in. Emily. Dodała zdjęcie z psem.

My new Boyfriend #love #dog #cute 

Zaśmiałem się cicho i wyszedłem z aplikacji gdy samochód zatrzymał się pod moim domem. 




Notka :
Nowi bohaterowie :3 




ZAYN (19)

ASH (19 LAT )






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz