poniedziałek, 30 września 2013

Rozdział 3

Wyszłam z domu po walizki . Wyciągnęłam swoją i poszłam w stronę domu . Mój pokój był na pierwszym piętrze , mojej siostry też ale ona zrobiła tego co ja bo była zajęta rozmową z "Amy" . Gdy byłam na schodach Jane zawołała :
- Idę z Amy pozwiedzać idziesz ?
- Nie - odpowiedziałąm po czym poszłam w stronę mojego pokoju . Usiadłam na łóżku które zajmowało prawie cały pokój i wyciągnęłam tableta z walizki . Weszłam na fb i tt . Przeglądałam portale gdy przyszła mi wiadomość . Wyciągnęłam telefon po czym przejechałam palcem po ekranie na co iPhone się odblokował .
Od :Katy ^^
Cześć :* Już tęsknię . Wylądowałaś ? Kocham Cię <3 
Odpisałam  :
Do Katy ^^
Heyyy <3 ja też tęsknię :( Tak jestem w pokoju , pokaże ci go jak będziemy rozmawiać przez skypa . Też cię kocham buziaczki Em , <3
Odłożyłam telefon na łóżko i poszłam do łazienki w której umyłam się i ubrałam w to :

Po czym poprawiłam makijaż , moja twarz nie wyglądała juz najgorzej . Po wyjściu z łazienki , sprawdziłam telefon , była jedna wiadomość .
Od : Katy ^^
Ach to super , dziś wieczorem prawda ? <3
Odpisałam :
Do : Katy ^^
:D Tak dziś wieczorem <3
Zeszłam na duł , w salonie siedziała moja matka i Braian .
- Cześć - przywitali się
- Hej - odpowiedziałam
- Czemu nie poszłaś ? - zapytała rodzicielka
- Nie mam ochoty - odpowiedziałam .
- Coś się stało ? - zapytała z troską w głosie , widocznie faktycznie się martwiła .
- Nie wszystko okey , gdzie jest sok ?
- Przyniosę Ci  - powiedział Braian .
- Pójde z Toba . Wstałam z kanapy i poszłam za mężczyzną w stronę kuchni .
- Prosze - powiedział
- Dzięki
Nalewałam sobie soku gdy do domu wróciły dziewczyny . Jane poszła na górę a Amy przyszła do mnie .
- Cześć idziemy do kina , może pójdziesz z nami ?
- Nie mam ochoty , przepraszam - odpowiedziałam , normalnie to bym poszła ale nie darzyłam jej zbyt wielką sympatia .
- No okey , jak wolisz , nie namawiam - odparła po czym wyszły , a moja mam przyszła do kuchni .
- Co chcesz na kolację ?
- Wszystko jedno - powiedziałam po czym poszłam po słuchawki i wyszłam na podwórko .Szłam przed siebie gdy zobaczyłam Jane i Amy .
- O jednak się zdecydowałaś - mówiła do mnie Amy
- Nie i nigdy się nie zdecyduję nie lubie Cb i tego pieprzonego L.A. zrozum .
- Emily uspokój sie - uciszała mnie siostra .
- Nie , niech ona to zrozumie bo nie będę się powtarzać, Jak moja matka i twój ojciec myślą że będziemy się kolegować to grubo się mylą , nie chce mieć z Tobą nic wspólnego .
- Em , daj spokój jej jest przykro .
- Mam to w dupie - warknęłam po czym wkurzona odwróciłam się i poszłam w innym kierunku .
Byłam wkurwiona , nie miałam w nikim poparcia , nie mogłam się nikomu wygadać , moja przyjaciółka była daleko a ja czułam się samotna . Usiadłam na trawniku i po prostu się rozpłakałam . Siedziałam tak przez dłuższą chwilę , nie zwracając uwagi na godzinę . Niektórzy ludzie przechodzili i pytali czy w czymś pomóc , ale jak mówiłam że nie to szli dalej w swoją stronę . Siedziałam tak dalej na trawie cała zapłakana , chcąc wrócić do Nowego Yorku . Miałam dość tego miasta , ludzi dookoła a przedewszystkim mojej siostry która okazała się dwulicowa . Amy też nie była za fajna , nie lubiłam jej, myślała że może rządzić całym światem , otóż grubo się myliła , jeszcze mnie nie znała i nie poznała mojego prawdziwego "ja" . Wstałam i ruszyłam w kierunku domu , była już 21:15 więc pewnie się martwili . Gdy weszłam do domu u drzwi już była moja rodzicielka .
- Gdzie ty byłaś ? Mieliśy dzwonic na policję . - była cała roztrzęsiona .
- Pomyliłam drogę przepraszam .
- Boże jak ja sie o cb martwiłam . - powiedziała po czym przytuliła mnie , odwajemniłam uścisk , ponieważ  tej chwili bardzo tego potrzebowałam .
- Kocham cie Em nie zapominaj o tym .
- Wiem Mamo . , mogę iść do siebie ?
- Tak zaraz przyniosę ci kolację .
- Dziękuję - powiedziałam po czym poszłam na górę . Od razu poszłam pod prysznic , po czym wyszłam i przebrałam się w pidżamę . Na moim łóżku siedziała już mam z kolacją .
- Proszę -powiedziała gdy tylko usiadłam obok niej .
- Dziękuję - odpowiedziałam i wzięlam pierwszy kęs tosta , potem kolejny i tak aż do końca . Gdy zawartość mojego talerza znikła , mam chciała go wziąść i wyjść ale ja złapałam ją za nadgarstek i zapytałam:
- Możemy porozmawiać ?
- Alez oczywiście, o co chodzi ?
- Mamo , dlaczego nie odzywałaś sie do nas przez te 3 lata .
- To nie dostałaś moich E-maili ?
- Nie
-Codziennie ci wysyłałam , pytałam co u was , ale nigdy nie przychodziły mi odpowiedzi , myślałam że już mnie nie kochacie i macie mi za złe że wzięłam rozwód z tata .
- Mamo ja cię kocham , ale jak skontaktowałaś się z tata ?
- Zadzwoniłam do firmy taty a tam podali mi numer , chciałam sie z wami zobaczyć ale nie miałam jak , razem z Brianem wymyśliliśmy ze przyjedziecie na wakacje i opowiecie dlaczego nie odpisywaliście .
- Zmieniłam E- mail dlatego nie dochodziło .
- Ahh już eozumiem , dobra córuś idź spać jutro porozmawiamy już późno , Kocham cię , dobranoc .
Gdy mama wyszła napisałam sms-a
Do : Katy ^^
Cześć Kochanie , dziś nie porozmawiamy , przepraszam ale jestem zmęczona , mam nowe wieśći , jutro na pewno znajdę czas , dobranoc Kocham cie <3
Odpowiedź otrzymałam   po krótkiej chwili .
Od :Katy ^^
Ohh no trudno . Cooo ? Informujesz mnie że coś nowego wiesz i muszę czekać do jutra , jesteś wredna <3 Mam nadzieję że znajdziesz czas dla przyjaciółki z Nowego Yorku . Dobranoc i też cię Kocham <3 
 Gdy Katy odpisała przeczytałam po czym z uśmiechem na ustach zasnęłam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz