- ej co to było - zaśmiał się .
- Nic - wzruszyłam ramionami chichocząc i patrząc na jego wargi ubrudzone czekoladą . Zauważył że mu się przeglądam , zbliżył się i pocałował .
- O popatrz teraz ty też jesteś z czekolady - zaśmiał się a ja wywróciłam oczami .
- Głupek ! - dźgnęłam go w brzuch
- I tak mnie kochasz - uśmiechnął się triumfalnie .
- Skąd ta pewność królewiczu ? - poruszałam brwiami .
Speszył się trochę - ee .. no bo ...
- Justin żartuje - zaśmiałam się a on zaczął mnie łaskotać
- Co ? Nie tylko nie to - zaczęłam się wywijać po nim , wykorzystał skurczybyk to że mam łaskotki . - aaaa .. Pr-prosze prze- przestań . - smiałam się .
- Mhm ale buziaka chce - nadymał usta .
- No chyba śnisz - zaśmiałam się
- Jak wolisz - uśmiechnął się i łaskotał dalej
- O- okey a-al-ale prze- prze- stań p-pro- proszę - wyginałam się .
Usiadł na mnie - dawaj - zaśmiał się .
Wywróciłam oczami i delikatnie go pocałowałam . Oczywiście jak się tego spodziewałam przedłużył pocałunek . Nie przerywałam bo jego usta miały taki zajebisty smak , kurwa nie oszukujmy się całować to on potrafi doskonale . Zaśmiałam się w myślach do siebie . Justin przerwał .
- Skarbie wiem że jestem mistrzem w całowaniu - taa i w dodatku bardzo skromnym , moja podświadomość zawsze dodaje swoje 5 groszy . - ale jest już późno a ty miałaś ciężki dzień , chodźmy spać
- ale ja nie chcę - zaprotestowałam lecz na próżno , Jus wstał biorąc mnie na ręce . - Justin puszczaj !
- Nie - uśmiechnął sie - idziemy spać . Zaraz "idziemy " czyli on też mmm jak ja dawno z nim nie spałam , brakowało mi tego , zawsze chciałam czuć go blisko a nie przytulać poduszkę . Uśmiechnął się widząc moją rozmarzoną minę - o czym myślisz ? - położył mnie na łóżko .
- O tym .. że musisz iść na duł bo pidżama jest w tamtej walizce - odparłam .
- Dobrze , zaraz wracam - pobiegł na duł wracając nie z walizką tylko z taką bielizną w ręku :
Wyszczerzyłam oczy .
- Żartujesz sobie ?
- Nie , a czemu miałbym żartować ?
- Justin nie będę w tym spała ! - skrzyżowałam ręce na piersi .
- Przecież to tylko bielizna , proszę cię to nic wielkiego
- Taa.. dla ciebie . - wywróciłam oczami - dawaj to - wstałam z łóżka i biorąc od niego bieliznę poszłam do łazienki . Nie będzie tak łatwo jak sobie myślisz . W łazience ubrałam się i w koszulce do ud wrociłam do pokoju .
- Emily ? - Justin popatrzył na mnie znad telefonu .
- Coś nie tak - uśmiechnęłam się
Westchnął głośno .
-aaa a więc bedę spała w tej bieliźnie jeśli ty teraz się odwrócisz - podniósł brwi - chcę wejść pod kołdrę .
- Dobrze - odwrócił się a ja ściągnęłam koszulkę i weszłam pod kołdrę przytulając ją do siebie .
- Już ? - zapytał , stukając coś w telefonie .
- Mhm - odparłam . Justin odwrócił się i ściągnął koszulkę , rzucając ją w kąt . Przegryzłam wargę o kurwa moja podświadomość nie była w stanie nic więcej wymówić . Położył telefon na nocną szafkę i ściągnął spodnie podobnie jak koszulkę rzucając w kąt . Odchylił kołdrę od swojej strony i położył się przyciągając mnie do swojego boku .Wtuliłam się w jego rozpalone ciało . Ten głaskał mnie po włosach .
- Kocham Cię - cmoknął mnie w czoło
- Wiem , Ja Ciebie też - wtuliłam się mocniej w jego silne ramiona .
- Dobranoc księżniczko - pocałował mnie delikatnie .
- Dobranoc Justin - odwzajemniłam i wtulając się bardziej zasnęłam .
Obudziło mnie ciche pomrukiwanie Justina , wstałam uwalniając się z jego uścisku i podchodzac do szafki gdzie zostawiłam telefon . Miałam kilka nieodebranych połączeń od Matki , siostry i Katy .
Było też kilka nie przeczytanych wiadomości , od tych samych osób . Zignorowałam moją matkę i od razu usunęłam nie czytając .
Pierwszego esa przesczytałam od Jane :
Hejj siostra , wróć mama nie chciała się tak zachować , proszę cię wracaj . Potrzebuje cie :(
Odpisałam :
Pewnie że nie chciała , nigdzie nie wracam ona już nie jest moją matką ...
Po policzkach spłynęły mi łzy , które szybko wytarłam , miałam nie płakać , nie przez nią .
Chciałam odłożyć telefon ale zawibrował mi w rękach , spojrzałam na wyświetlacz - Katy . Z uśmiechem na ustach odebrałam .
- Czeeeeść - przywitałam się
- No hej kochanie jak tam ? - jej ciekawość brała górę .
- Oj dużo - zaśmiałam się
- Mam czas ,opowiadaj mycha ,
- A więc ..- zaczęłam .
*Oczami Jusa *
Przebudziłem się , Em nie było na łóżku stała obok szafki , postanowiłem poudawać że śpię a tak naprawdę podziwiałem moją boginię . Przechodziła z nogi na nogę , bielizna którą jej kupiłem idealnie podkreślała jej jędrne pośladki . Obilzałem usta , i pomyśleć że taki widok bedę mieć codziennie rano , że ta bogini jest moja ,że mogę ją tulić ,całować pieścić , żaden skurwiel mi jej nie zabierze a już zwłaszcza ten Harry . Babiarz nic więcej . Pewnie niedługo znów zrani tą Jane . Ehh i poyśleć że ten skurwiel dotykał mojej księżniczki . Zacisnąłem pięść na kołdrze ze złości , uderzając w materac , kurwa nie potrzebnie Emily odwróciła się pokazując teraz swój idealny brzuch i te mmm doskonałe piersi . Przegryzłem wargę a ona widząc że na nią patrzę zaczerwieniła się i wybełkała do telefonu :
- Musze kończyć , zadzwonię później , buziaczki , kocham .
Odłożyła telefon na szafkę i speszona , chciała wyjść . Zatrzymałem ją chwytając za rękę i ciągnąc tak żę upadliśmy na łó*żko . Patrzyła w moje podniecone tęczówki . Ja odwróciłem nas tak że to ja górowałem i wbiłem się w jej usta , gdy to robiłem jej ciało stawało się posłuszne .
-Mmm Kochanie ta bielizna na tobie wygląda seksownie i kusząco- wymruczałem jej w ucho
- Dlatego nie chciałam jej zakładać - wydyszała wyginając się w łuk gdy składałem na jej szyi gorące pocałunki . Pomyślałem że skoro jest moja zostawię na jej szyi małą niespodziankę . Zassałem ją mocno , powodując pojawienie się malinki . Emily wzdrygnęła . Ja uśmiechnąłem się dając jej delikatnego całusa i wstałem . Widok jej w takiej pozycji , nie powiem był kuszący ale chcę to zostawić na później , mamy sporo czasu . Leżała na łóżku z zamkniętymi oczami i otwarta buzią .Zachichotałem .
- Skarbie ?
- O kurwa - wstała pesząc się i idąc do łazienki .
Zaśmiałem się a ona znów pojawiła się w drzwiach i rzuciła we mnie sw wczorajsza bluzą .
- Za co to ? -udawałem wzruszenie
- Ohh ty już dobrze wiesz panie Bieber .
- Ooo będziemy sb przez panie i pani mówić , wiesz często tak mówią w filmach erotycznych - stałem pod drzwiami łazienki
- Oj zamknij się - pokazała mi język a ja śmiejąc się zeszłem na duł , postanowiłem zrobić omlet .
*Oczami Emily *
Jak on mógł mnie tak wystawić , ughh . Ta jego gorące ciało i ten zajebisty kurwa za bardzo idealny tors mmm . - moja podświadomość znów dawała swoje znaki życia .

Czekam na następne ;-) ;-)
OdpowiedzUsuń