Po około godzinie dojechaliśmy na miejsce . Wysiadłem a zaraz po mnie Emily . Podeszłem do niej , znów przyciskiem przy kluczach zamykajac samochód . Objąłem ją w pasie i weszliśmy do restauracji . Przywitał nas kelner . - Zamówienie na nazwisko Bieber - uśmiechnąłem się .
- Oczywiście , prosze za mną - prowadził nas do 2-osobowego stolika , usiedliśmy a on dodał :
- Co państwu podac ? - wyciągnął z przedniej kieszeni swego zielonego fartucha , mały notes i długopis .
- Poprosimy - wzięłem również tego samego koloru co strój kelnera , kartę - hmm .. Może ty skarbie wybierzesez ? - popatrzyłem na Emily która w swoich drobnych rękach , trzymała to co ja , wyrażnie szykała czegoś co by jej odpowiadywało .
- Dobrze , poprosimy lazanię . - uśmiechnęła się i oddała karte kelnerowi , ten nabazgrał zamówienie w swoim notesie .
- Coś do picia ?
- Wodę - odpowiedziała Em. Ten zapisał to i odszedł szybkim krokiem w stronę kuchni . Popatrzyłem na Emily , była wygodnie oparta w swoim fotelu .
- Jak podobały ci się zakupy ? - popatrzyła na mnie
- Świetne , ale już wiesz co sądzę jak wydajesz na mnie tyle kasy - odparła .
- Eh , ja też na ten temat coś wspominałem
Westchnęła - tak wiem .
- Więc cicho -uśmiechnąłem się
- Jasne Bieber . - zachichotała .
Wywróciłem oczami i sie zaśmiałem
*Oczami Emily *
- To ja tak nie mogę a Tobie wolno ? - oburzyłam się widząc jak potwornie wywraca tymi swoimi zajebistymi tęczówkami .
- Ehh . nie słuchasz mnie . - znów to zrobił .
- Przestań - fuknęłam .
- Jestem Justin , Justin Bieber mi wszystko wolno - uśmiechnął się odsłaniajac swoje białe zęby .
- Mhm .- mruknęłam opierając się o puszyste siedzenie .
- Oto państwa dania , Smacznego - naszą konwersację przerwał kelner przynosząc jedzenie i wodę . Uśmiechnęłam się i biorąc widelec zaczęłam jeść . Justin zmierzył go wzrokiem , tak że odszedł szybciej , niż przyszedł . Gdy poszedł , Jus zaczął jeść .
- Co to było ? - popatrzyłam na niego lekko unosząc brwi .
- Nie widziałaś jak do Ciebie zarywał ?! - podniósł lekko głos .
Zaśmiałam się - On tylko przyniósł jedzenie , Skarbie regulamin wskazuje "być miłym dla klijętów" .
- To nie znaczy ze musi zarywać do mojej dziewczyny . Nie jemy tu więcej .
Zatopił wzrok w jedzeniu , nie słuchając mnie kompletnie .
- Ugh - westchnęłam biorąc do buzi kolejny kęs pysznego dania . Justin skończył i opierał się teraz w fotelu , popijając wodę i przyglądajac mi sie . Gdy skończyłam , wyciągnął portwel i dając pieniądze na stół wstał . Podszedł do mnie , widząc że kelner nas obserwuje , wziął mnie za rękę i przyciagnął do siebie .
- Chodźmy kochanie - uśmiechnął się .
- Pewnie skarbie - odwzajemniłam jego uśmiech , zaczynając level w jego "grze". Gdy wyszliśmy z restauracji , wybuchnął smiechem .
- Mało co mu gały nie wyszły .
- Oh zazdrosny Bieber ? - uśmiechnłęam się a on oparł mnie o samochód całując .
- Może - poruszał brwiami i całował po szyi .
- Mhm .- Justin odrzucił głowę do tyłu po czym pochylił się nade mną szukając ustami , moich ust . To dziwne , całujemy się przed wejściem do restauracji . Aha ?
Dobra chuj gdzie , ważne z kim . Gdy tylko chłopak oderwał sie od moich warg , oblizałam je . Zaśmiał się otwierając mi drzwi .
- Wsiadaj piękna .
- Juz się robi - zajęłam miejsce , a on usiadł na swoim odpalając silnik .
- Kierunek lodziarnia . - uśmiechnął się zjeżdżając z parkingu . Gdy tylko swoim czerwonym autem znalazł się na jezdni , przyspieszył tak że wryłam się w fotel . On zachichotał , zmniejszajac prędkość . Próbowałam znów normalnie oddychać , Jus włączył radio , leciała właśnie moja ulubiona piosenka Nickelback - Far Away .
Uśmiechnęłam sie nucąc ja pod nosem . Justin przyglądał mi się ukradkiem , myśląc że nie widzę . Po chwili , śpiewał to co ja a całe auto zatonęło w jego niebiańskim głosie . Wiedziałam że był świetnym piosenkarzem ale wcześniej uważałam że to dupek , i gdy tylko leciała jego piosenka wyłączałam radio .
*jej wspomnienia *
- Oh Emily zostaw to Justin - moja siostra piszczała mi do ucha gdy ja spokojnie próbowałam dojechać do szkoły , dlaczego ja muszą ją odwozić ? mój tato mnie chyba nie cierpi , nie dość że te głupie koncerty i piszczące faneczki wołające Bieberka to jeszcze jego muzyka w moim aucie .
- Przestań , nie chcę go słyszeć , w moim aucie .Jak nie pasuje mogę się zatrzymać a ty wysiądziesz - uśmiechnęłam się na myśl swobody .
- Ugh , jesteś wredna . - Jane westchnęła opadając w fotelu , i zakładając na uszy te swoje różowe słuchawki . Włączyła playlistę w swoim iPhonie , wybierając najnowszą piosenkę "Justina ".
Wywróciłam głową i właczyłam płytę Nickelback . Lubię ten zespół . Jane wywróciła oczami i podgłośniła swój telefon . Ja zaśmiałam się do siebie , wystukując palcami w rytm muzyki .
Uśmiechnęłam się na myśl o starych dawnych czasach , Dziwne że ten dupek jest moim chłopakiem . Justin przerwał moje rozmyślenia parkując i otwierająć mi drzwi . Złapał mnie za rękę i weszlismy do środka , tak jak się spodziewałam wybrał najdroższą lodziarnie w mieście . Wywróciłam oczami i razem z nim stanęłam w kolejce ,przed nami stała dziewczynka z długim brązowym kłosem i sukienką w kwiatki . Wzięła swoją porcję lodów i usiadła na kolorowej ławce .
- Poprosze truskawkowe i .. - Jus popatrzył na mnie .
- Jabłkowe - odparłam .
- Więc truskawkowe i jabłkowe lody z polewą - uśmiechnął sie do sprzedawczyni a ja szturchnęłam go w bok . Ten zaśmiał się płacąc i biorąc lody .
Usiedliśmy przy stoliku naprzeciwko tej dziewczynki . Zajadała swoje lody , dziwne że była sama .- Na kogo tak patrzysz ? Kolejny przystojnak ? - odwrócił wzrok i spojrzał tam gdzie ja , widocznie się zdziwił , wywnoskowałam to z jego miny . Wstał nic nie mówiąc .
- Justin co jest ? - nie odpowiedział , podszedł do niej . - Justin ?!
Usiadł na ławce obok małej .
- Co ty robisz ? - spojrzałam na niego .
- Jazzy ? - spytał ignorując moje pytanie , dziewczynka uniosła swoja małą główkę i popatrzyła na niego .
- Justin ! - rzuciła mu się na szyję , odstawiając lody na stolik , ten uśmiechnął się i ją przytulił . Zaraz co jest grane ? Ukryta kamera ? Stałam jak słup widząc że mój chłopak przytula jakieś dziecko .
- Czemu jesteś sama ? - popatrzył na nią nadal ignorujac moją osobę, eh do kurwy Justin ja tu stoję , tak wiem ze mnie nie widać , ale jednak ... nie wcale nie czuje się dziwnie widzac że przytulasz jakieś dziecko, ta po co mi wyjaśnienia . Westchnęłam
- Ahh tak - o prosze jednak mnie zauważył , szybkość Justin - Emily to Jazzy , moja siostra .
Zaraz chwila ... TO ON MA SIOSTRE ?
Dziewczynka popatrzyła na mnie uśmiechając sie .
- Cześć Emily - powiedziała swoim słodkim głosem .
- Cześć mała - usiadłam naprzeciwko nich nadal zdziwiona tym faktem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz