*Oczami Justina *
- Emily wyjdź - stałem pod jej drzwiami , dobijając się - Prosze Cie
- Nie , zostaw mnie idź do niej - czułem że jest jej przykro ale mi naprawdę na niej zależało .Westchnęłem głośno i zeszłem na duł siadajac w salonie i włączajac tv
Przelatywałem po kanałach gdy poczułem w kieszeni wibracje .Wyciągnąłem telefon i przesuwajac palcem , odblokowałem go
*Od : Sekcia ;* *
Heej Tygrysie <3
Mam iść z Tb na to przyjęcie ? Bo wczoraj coś mówiłeś
Kocham Cię , Twoja kicia <3
Odpisałem :
*Do : Selcia ;* *
Heej <3
Tak , przynajmniej się nudzić nie będę
Ja Ciebie tez :*
*Od : Selcia ;* *
To o której po mnie będziesz ?
*Do : Selcia ;* *
Zaraz u Cb będę .Tęsknię mrrr ..:*
*Od : Selcia ;* *
Ohh Ahh mrr... Czekam :*
Zaśmiałem się pod nosem , gdy ktoś wszedł do domu .
- O cześć - powiedziała Jane , przyszła z Harrym
- Hej , dobrze że jesteś bo ja już idę .Powiedz twojej mamie że będę potem , na przyjęciu .
- No spoko , a gdzie Em ?
- Na górze , cześć
- Paa
Odpowiedziała a ja wyszłem , wsiadając do auta pojechałem do Sel
*Oczami Emily *
Siedziałam skulona na łóżku , ciągle płacząc Z rozmyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi
- Kto tam ? - wytarłam łzy
- Ja , moge wejśc ? usłyszałam Harr'ego
- Egh .. -wstałam i mu otworzyłam - Jasne..wchodź
- co jest ?
-Zamknij drzwi na klucz
-Okey - zrobił to co poprosiłam i usiadł obok mnie - no to co jest ?
- Znowu on..
-Co ci zrobił ?
-Zranił mnie ..
-Dokładniej ?
- Zwodził , dawał nadzieję ..
- Czyli ?
- Myśłałam że mam u niego szansę , że bd okay , znów mu zaufałam a on.. mówi że ma dziewczynę .To jak cios prosto w serce.
- Egh , biedactwo
- Harry ?
- Tak ?
- Masz dziewczyne ?
-Umm.. nie a czemu pytasz ?
Odwróciłam się w jego stronę .
- Pocałujesz mnie ?
Zdziwił się - Em , ja nie mogę .
-Dlaczego ?
- Bo ty , tego tak naprawdę nie chcesz , chcesz sie tylko zemścić , nic więcej
- Harry proszę
- Emilly nie .
- Ugh - wstałam chodząc po pokoju on nadal siedział wpatrując sie we mnie . Podeszłam przed niego i usiadłam mu na kolanach , po czym pchnełam go tak aby sie połozył .
- Em .. nie
Ignorowałam jego "nie" . Nachyliłam głowe i zbliżyłam się do jego ust , lekko je ugryzłam po czym z zawziętością całowałam . On już nie protestował , obrócił nas tak , że to on był na górze . Objełam go nogami w biodrach a on wsunął język do moich ust . Ściągnęłam mu koszulkę , na co on przerwał .
- Co ty robisz ?
- Nic .
Popatrzyłam na niego i całowałam dalej , jego ręce błądziły po moim ciele .Znów obróciłam się tak , że to ja byłam na górze , Harry złapał mnie za pośladki i lekko je ścisnął .Cicho jękłam i całowałam dalej , on uśmiechnął się i ściągnął mi koszulkę ,przesuwając ręce na biodra .
*Oczami Jusa *
- Jesteś już gotowa ? - Zapytałem Sel , poprawiając włosy
- Tak , już czekam w korytarzu .
Zeszłem na duł , stała przed lustrem w tej zjawiskowej sukience :
- Mrrr .. moja kocica - złapałem ja od tyłu , odwróciła sie w moją strone i głeboko pocałowała.
- mmm.. - oblizała usta - idziemy ?
- Tak - złapałem ją za rękę po czym wsiedliśmy do auta.
*30 minut póżniej *
- To tu ?
- Tak
- Fajny dom
- Mój lepszy - uśmiechnąłem się
- Ta twoja skromność
Zaśmialiśmy się i stanęliśmy pod drzwiami pukając . Otworzyła nam Amy .
- Cześć - uśmiechnęła się .
- Hej , to jest Selena , moja dziewczyna
- Miło mi , Amy jestem
- Selena - wyciągnęła rękę - mów mi Sel
-Okay - uścisnęła jej dłoń - wchodźcie
Weszliśmy do środka , było juz kilka gości . Kelnerzy chodzili z tacami napojów .
- Chodźcie za mną - prowadziła nas do salonu- Rozgoście się a kurtki dajcie kelnerowi .
Siedziałem z Sel , Amy i Mikiem w salonie gdy przyszli Jane i ... Chaz .
- A ty tu co ?- zdziwiłem się
- Moi rodzice to i ja , miłe powitanie bro - zaśmiał się - Siemka Sel , dawno cie nie widziałem u boku Jusa .
- Heh .. Hej Chaz
- Chaz ? - zapytała go Jane
- Tak ?
- Pójdziesz ze mną po Emily ?
- Tak jasne - wstali a ja za nimi .
- Ekhem .. mogę z wami ?
- Chodź .
- Kicia zaraz wracam - cmoknęłem Sel w policzek i ruszyłem za nimi .
Poszliśmy na górę , zatrzymujac się przy drzwiach do jej pokoju . Było mi głupio po tamtym i chciałem ją jeszcze raz przeprosić .
- Emily otwórz - Jane dobijała sie do drzwi .
- Mmmm Harry - słysząc to dosłownie zrobio mi się nie dobrze , kurwa prawie sie zadławiłem , nie oszukujmy się . Co ona do kurwy tam robi ?! Chaz patrzył na mnie zdziwiony , dostrzegł pewnie złość która sie we mnie wzbierała . .
- Em do cholery otwieraj ! - Jane nie dawała za wygraną .
- Kurwa idź sobie , dajcie mi spokój ! - wrzeszczała Emily z drugiej strony
- Egh - Jane zbiegła na dul i wróciła z dodatkowym kluczem otwierając drzwi i ukazujac nie zbyt zajeibisty jak dla mnie widok . Ona była z nim na łóżku tylko w bieliźnie , on tylko w bokserkach dotykał ją ..
- Kurwa Jane ! - Emily wstała z łóżka - Wypierdalaj !
- Harry jak mogłeś - mała się rozpłakała i pobiegła do siebie , Chaz i Ja za nią . Nie mogłem patrzyć na Emily , dlaczego to zrobiła .
- Ej Jane co jest ? - Chaz kucnął obok niej
- No on mi się podoba .. mówil że mnie kocha
- Babiarz - syknąłem
Chaz ja przytulił a ja usiadłem obok nich
Po chwili do pokoju weszła Emily , w ... mojej koszulce . Nie mogłem uwierzyć że jeszcze ją ma .. Wyglądała tak kurwa zajebiście że ugh ..
- Możesz mi powiedzieć o co chodzi ? - zapytała
- Nienawidze cie !
- Ja nic o was nie wiedziałam ..
- To nie znaczy że musisz go od razu bzykać !
- Wcale tego nie robiliśmy !
- Taaa. bo ci wierze , jebiesz swoje życie to jeszcze moje musisz .
- Pohamuj słowa gówniarzu , masz gówno do gadania na temat mojego życia , więc lepiej się przytkaj .
- Co nie wyszło ci z Justinem to Harrego pieprzysz ?! Jesteś nic nie wartą dziwką ! - Jane krzyknęła jej w twarz .
- Jak możesz .. - rozpłakała się i pobiegła do siebie .
*Oczami Em *
Wbiegłam rozpłakana do pokoju .
- Co jest piękna ?
- Nic , idź do niej ..
- Emily co jest ? - powtórzył się
- Ona mnie rani , nie wie że cierpie to jeszcze ugh. idź do niej .
Harry popatrzył na mnie po czym jednym ruchem założył koszulkę i wyszedł .
Usiadłam koło łóżka przyciągając do siebie moje nogi . Może Jane miała rację ? Może jestem tą jebaną kurwą ... Kolejny potok łez wypłynął z moich oczu . Co ja takiego robię że wszyscy mnie tak nienawidzą ?..
Schowałam głowę między kolana gdy usłyszłam dźwięk przychodzącego esemesa . Przeciągnęłam się do biurka i wzięłam telefon odblokowując go palce .
*Od : Harry ;D *
PRZEPRASZAM ..
I co mi to kurwa da ?! te jego jebane przeprosiny nic nie zmienią ..ja wiem co mi pomoże .
Wstałam otwierając jedną z dolnych szuflad komody , sięgnęłam na sam spód wyciągając różowe opakowanie . I oto ona . Błyszcząca i jedyna w swoim rodzaju , delikatnie ją wyciągnęłam . Patrząc na nią i lekko przejeżdżając po opuszkach palców . Nie , nie tutaj . Pomyślałam i zamykając drzwi udałam się do łazienki . Zamknęłam drzwi na klucz i usiadłam na chłodnych płytkach . Zacisnęłam pięść i rozluźniłam się robiąc pierwsze kreski na mojej delikatnej skórze . Może to nie było najlepsze wyjście z sytuacji ale dawało ulgę , nie robiłam tego pierwszy raz , doświadczenia z żyletką miałam w przeszłości, więc jakoś specjalnie mnie nie bolało , Siedziałam tak samotnie w łazience wraz z moją najlepszą przyjaciółką która nigdy mnie nie opuści , która wie jak mnie pocieszyć , gdy ktoś zapukał do drzwi . Wystraszyłam się i wstałam na równe nogi opuszczając żyletkę .
- Tak ?..
- Emily co ty tam robisz ? - głos mojej mamy dobiegał za drzwi .
- Ummm ja .,.. jeszcze sie szykuję za 15 minut bede na dole .
- Okay ale sie pośpiesz bo zaraz zaczynamy .
Moja mama była strasznie łatwowierna , cholernie głupio było mi ją kłamać ale no cóż , nie zepsuję jej wieczoru tylko dlatego bo jestem szmatą bez chłopaka , która została na lodzie ..
.
.
.
.
.


Śliczne to jest . *-*
OdpowiedzUsuńGłówna bohaterka to me . :D <3
hahha Wiem :3
OdpowiedzUsuń