Westchnęłam głośno a gdy drzwi pokoju się zamknęły wzięłam żyletke i schowałam w najgłebsze dno szafki . Spojrzałam na podłoge , było parę plam krwi , wzięłam szmatkę i przetarłam to , a ręce opłukałam pod woda . Wróciłam do pokoju ,biorąc z szafki wybrany zestaw . Wyglądał tak :
Ubrałam to , po czym wybierając ulubione perfumy psiknęłam się nimi i zrobiłam lekki make-up . Włosy pozostawiłam rozpuszczone i biorąc telefon do ręki , ruszyłam w stronę drzwi .
*Oczami Jusa *
- Do której musimy tu siedzieć ? - Sel szeptała przez sztuczny uśmiech .
- Nie wiem ale mam nadzieje że niedługo - poruszałem brwiami i oparłem się wygodnie obejmując ją w pasie , uśmiechnęła się i dalej rozmawiała z Jane i Harrym . Spojrzałem w stronę schodów , właśnie schodziła z nich mama Em . Miała na twarzy lekki uśmiech który mimo wszystko nie zakrywał jej zmartwienia . Podeszła do Briana i szepnęła mu coś na ucho . Ten kiwnął głowa i się uśmiechnął . dając jej całusa w policzek . Podeszła do nich moja mama i jakiś facet , zaczęli rozmawiać . W tle leciała wolna muzyka . Na parkiecie byli już Jane i Harry oraz Sel i Chaz . Wypatrywałem jej ale mimo wszystko nie wiele zdołałem zobaczyć , nie było jej jeszcze . Zdziwiło mnie to ale już po chwili schodziła po schodach . Miała na sobie śliczną sukienkę i wysokie obcasy .Były takie wysokie że myślałem iż upadnie , mimo to ona szła z perfekcją . Podeszła do swojej mamy uśmiechając się . Pattie przywitała ja całusem w policzek. Cały czas ją obserwowałem , jej idealna figura , sposób w jaki się poruszała , jak delikatnie odrzucała włosy do tyłu , jak poprawiała sukienkę . Kurwa ja nie mogłem o niej zapomnieć , zdałem sobie że Selena była przykrywką nikim więcej . Podeszłem do niej ,teraz była przy barze , siedziała pijąc sok pomarańczowy .
- hej - odezwałem się cicho
- Cześć - popatrzyła na mnie - czego chcesz ? żebym się odczepiła od soku bo ta szklanka jest zarezerwowana dla kogoś innego ?
- Emily nie żartuj sobie . - uniosłem brwi
- Nie żartuje .. czego chcesz ?
- Nie mogę już nawet do Cb podejść ? - popatrzyłem na nią .
- Nwm twoja dziewczyna - wyraźnie zaakcentowała to słowo - nie będzie raczej zadowolona że ze mną rozmawiasz , nie chce żeby znowu wszystko poszło na mnie - wstała i odeszła w stronę kanapy , ruszyłem za nią
- Jezu , Em my tylko rozmawiamy o co miałaby być zazdrosna ?
- Skąd mam to do cholery wiedzieć ? Ugh dobra Justin daj mi spokój okey ..- znowu wstała tym razem szła w stronę swojej mamy , ukradkiem zobaczyłem że na jej rękach są jakieś kreski . Kurwa mać ! Momentalnie wstałem z łóżka i podeszłem do niej . Łapiąc za nie zranioną rękę .
- co ty robisz ?! puszczaj mnie - próbowała się wyrwać . - Kurwa zostaw mnie ! - zamknąłem jej buzie ręką i pociągnąłem do dolnej łazienki .
- Co to kurwa ma znaczyć ? - pokazałem na jej rękę
- NIE TWOJA SPRAWA ! - syknęła
- Jak nie moja , jesteśmy kumplami
Parsknęła śmiechem
- Nie jesteśmy kumplami , nigdy nie byliśmy , byłam tylko twoja zabawką !
- Em nie wkurwiaj mnie ! Jaką do cholery zabawka ?!
- Ja cię wkurwiam ?!! Ty już dobrze wiesz jaką ..Daj mi kurwa spokój i mnie zostaw .- Próbowała wyjść z łazienki ale drzwi były zamknięte
- Otwórz je !!!
- Nie moge ..
- Dlaczego ?!
- Bo się zatrzasnęły
- Kurwa- uderzyła w drzwi i usiadła obok na podłodze .
- Dlaczego to zrobiłaś ? - usiadłem obok niej .
- Nie twój zasrany interes ...
- Em proszę .
- Daj mi spokój ! Po co to robisz ..
- Ale co ?
- Po co się kurwa o mnie martwisz ?
- No .. jakoś tak
- Nie musisz .. Mam telefon zadzwonię do mamy , otworzy te drzwi .
- NIE ! Umm ja spróbuję je naprawić .
Podeszłem do drzwi i udawałem że je naprawiam .
- Chodź pomożesz mi
Podeszła do mnie - Musisz mi pomóc podnieść je w górę
Emily oparła sie o drzwi i próbowała je podnieść a ja przycisnąłem ją lekko do ściany
- Co ty robisz ?! - popatrzyła na mnie tymi swoimi zajebistymi ciemnymi oczami
- Nic - schyliłem się i ją pocałowałem , przerwała to - Kurwa Justin przestań !
Nie słuchałem jej i całowałem dalej , protestowała przez chwile po czym poddała się i oddawała każdy pocałunek . Przywarłem do niej całym ciałem , całowałem ją do póki starczało mi tchu . Przeniosła ręce na mój kark , mierzwiła moje włosy . Całowała zachłannie , gdy ktoś otworzył drzwi i spadliśmy .
Leżeliśmy na sobie a nad nami stała .. Selena , Em zepchnęła mnie z siebie i wstała szybkim krokiem idąc do salonu .
- Co ty tu .. - głos Sel się załamał .
- Ehem.. no ja .
- NIE KOŃCZ JESTEŚ SKOŃCZONYM IDIOTĄ ! - pobiegła w storonę salonu po czym wyszła z domu zatrzaskując drzwi , parę gości patrzyło na mnie i na Emily , która speszona szła na górę .
W dupie miałem tą nadąsaną dziwkę , pobiegłem za Em . Siedziała na korytarzu opierając się o ścianę .
- Co ty tu robisz ? Czy to nie twoja dziewczyna właśnie rozwala ci auto ?
- ŻE CO ?! Podeszłem do okna . Selena rzucała kamieniami w moje zajebiste i kurwa przede wszystkim nowe auto . - Co za pizda ! - zbiegłem na duł wybiegając na podwórko
- Ocipiałaś ?!!! - wrzasnąłem
- NIE , ZJEBAŁEŚ MI ZYCIE TO JA ROZPIERDOLE CI AUTO !
- POJEBANA JESTEŚ ! - podbiegłem do niej łapiąc ją za ramiona - Spierdalaj do burdelu , tam twoje miejsce , ale czekaj nawet tam ich nie zaspokoisz- wybuchłem śmiechem
- TY IDIOTO !
Wkurwiła się i pobiegła w stronę swojego domu .
Podeszłem do auta , straty nie były nie duże , parę wgnieceń . Jutro to naprawię , wróciłem do domu . Wszyscy świetnie się bawili , parkiet był pełny , Em tańczyła z Chazem , podeszłem do niej od tyłu i złapałem za talię - Odbijany - uśmiechnałem się do Chaza , na co ten wywócił oczami i poszedł tańczyć z Amy .
Uśmiechnąłem się triumfalnie i odwróciłem dziewczynę w swoją stronę . Złapałem ją za ręce i dałem na mój kark , sam złapałem ją za talie i przyciągnęłem bliżej siebie . Nie odzywała się nic , co nie znaczyło że jest na mnie wkurwiona , pewnie nadal była speszona po tej sytuacji w łazience .
- Wiesz jak cholernie żałuje .. - przytuliłem się do niej .
- Czego ? - poczułem dreszcz przechodzący przez moje ciało , jej delikatny głos działał na mnie pobudzająco
- Że cię zostawiłem i byłem z nią - powiedziałem , starając się uniknąć spojrzenia innych .
-Umm .. każdy popełnia błędy .- powiedziała kładąc głowę na moje ramie
- Czy to znaczy że mi wybaczyłaś ?
- Tego nie powiedziałam .. - odparła , na co piosenka się skończyła i uwalniając się z mojego uścisku odeszła w stronę stołu z jedzeniem . Nie czekając długo poszedłem za nią . Nabierała na swój talerz same owoce .
- Zjedz coś porządnego - powiedziałem opierając się o ścianę .
- Nie chcę .
- Jak wolisz - odparłem
Napełniła swój talerz i poszła w stronę baru siadając na krześle , wzięłem parę przekąsek i poszłem za nią siadając obok .
- Smacznego - uśmiechnąłem się
- Umm .. dziękuję .
Dziwiło mnie dlaczego nie chce ze mną rozmawiać , co znów zrobiłem nie tak?
.
.
.
.
.
.
.
.


Świetne ! nie długo ma być następny skarbie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję kicia ale wiesz ja nadal uważam że to przeciętne ;3
Usuń